Niedziela, 9 marca 2014

Sodoma (Giovanni Antonio Bazzi), Ecce Homo, 1510

Pierwsza Niedziela Wielkiego Postu uświadamia człowiekowi jego słabość i grzeszność. Tę prawdę o naturze ludzkiej przedstawia Księga Rodzaju w formie obrazu kuszenia Pierwszych Rodziców przez węża. Poddanie się pokusie obnaża naszą słabość – w księdze Genesis symbolizuje to dostrzeżenie przez Adama i Ewę ich własnej nagości. Zgodnie z przestrogą Boga, zerwanie zakazanego owocu – grzech, dotyka ich piętnem śmiertelności.

Aby wyzwolić stworzenie od śmierci, Stwórca sam stał się człowiekiem, Bóg stał się drugim Adamem, z jego słabością, pokusami (Ewangelia dzisiejsza przedstawia kuszenie, któremu szatan poddaje Boga-człowieka), z cierpieniem i śmiertelnością, aby swym Zmartwychwstaniem śmierć i słabość pokonać. „Jeżeli bowiem przestępstwo jednego sprowadziło na wszystkich śmierć, to o ileż obficiej spłynęła na nich wszystkich łaska i dar Boży (…). A zatem, jak przestępstwo jednego sprowadziło na wszystkich ludzi wyrok potępiający, tak czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie.” (Rz 5, 15. 18).

W ikonografii tajemnicę Boskiego wcielenia się w słabość człowieczą i przyjęcia na siebie skutków grzechu, przedstawia wizerunek Ecce Homo – oto człowiek. Obnażony z szat, upokorzony, z cierniową koroną i spętanymi na krzyż rękoma Chrystus stoi w otoczeniu swoich prześladowców – zwykle młodego żołnierza o twarzy tępego brutala z rysami świadczącymi o ułomności umysłu, często z grymasem sugerującym obsceniczne naigrawanie się z ofiary, oraz starszego poważnego mężczyzny w dostojnych szatach, sędziego bądź kapłana. Uczeń Rafaela, Sodoma, ukazuje twarze tej pary prześladowców tuż za głową umęczonego Jezusa, na którego głowę i pierś pada światło. Oprawcy wynurzają się z cienia, widzimy ich twarze w półprofilu, symetrycznie po obu stronach centralnej postaci Chrystusa, jeden odchylony nieco w prawo, drugi w lewo – takie ujęcie sprawia wrażenie, jakby to była jedna postać o trzech obliczach. Chrystus-Adam, Bóg i jego bracia w człowieczeństwie, których słabość przyjął i za których umiera, by przywrócić im życie wieczne. Oni prowadzą Go na krzyż, by za nich umarł i wyzwolił z ich boleści i potępienia.

Uświadomienie sobie swojej grzeszności i równocześnie łaski Boga, który zszedł do naszego człowieczeństwa, by podźwignąć nas z grzechu i śmierci, jest pierwszym etapem prowadzącym do przyjęcia łaski Zmartwychwstania, zadanym nam przez Kościół na początku Wielkiego Postu. Przywoływany dziś Psalm 50 prowadzi nas przez proces pokuty, zgodny z psychologią człowieka – od wyznania grzeszności, przez zawierzenie Bogu, prośby o oczyszczenie, po radość zbawienia i dziękczynienie. To droga od początku Wielkiego Postu do Niedzieli Wielkanocnej.

Księga Rodzaju 2,7-9.3,1-7. 

Pan Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego stał się człowiek istotą żywą.
A zasadziwszy ogród w Eden na wschodzie, Pan Bóg umieścił tam człowieka, którego ulepił.
Na rozkaz Pana Boga wyrosły z gleby wszelkie drzewa miłe z wyglądu i smaczny owoc rodzące oraz drzewo życia w środku tego ogrodu i drzewo poznania dobra i zła.
A wąż był bardziej przebiegły ze wszystkich zwierząt polnych, które Pan Bóg stworzył. On to rzekł do niewiasty: «Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu?»
Niewiasta odpowiedziała wężowi: «Owoce z drzew tego ogrodu jeść możemy,
tylko o owocach z drzewa, które jest w środku ogrodu, Bóg powiedział: Nie wolno wam jeść z niego, a nawet go dotykać, abyście nie pomarli».
Wtedy rzekł wąż do niewiasty: «Na pewno nie umrzecie!
Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło».
Wtedy niewiasta spostrzegła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia, że jest ono rozkoszą dla oczu i że owoce tego drzewa nadają się do zdobycia wiedzy. Zerwała zatem z niego owoc, skosztowała i dała swemu mężowi, który był z nią: a on zjadł.
A wtedy otworzyły się im obojgu oczy i poznali, że są nadzy; spletli więc gałązki figowe i zrobili sobie przepaski.

Księga Psalmów 51(50),3-4.5-6a.12-13.14.17.
Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej,
w ogromie swej litości zgładź moją nieprawość.
Obmyj mnie zupełnie z mojej winy
i oczyść mnie z grzechu mojego.

Uznaję bowiem nieprawość swoją
i grzech mój jest zawsze przede mną.
Przeciwko Tobie samemu zgrzeszyłem
i uczyniłem, co złe jest przed Tobą.

Stwórz, o Boże, we mnie serce czyste
i odnów we mnie moc ducha.
Nie odrzucaj mnie od swego oblicza
i nie odbieraj mi świętego ducha swego.

Przywróć mi radość z Twojego zbawienia
i wzmocnij mnie duchem ofiarnym.
Panie, otwórz wargi moje,
a usta moje będą głosić Twoją chwałę.


List do Rzymian 5,12-19.
Bracia: Przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, i w ten sposób śmierć przeszła na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy zgrzeszyli.
Bo i przed Prawem grzech był na świecie, grzechu się jednak nie poczytuje, gdy nie ma Prawa.
A przecież śmierć rozpanoszyła się od Adama do Mojżesza nawet nad tymi, którzy nie zgrzeszyli przestępstwem na wzór Adama. On to jest typem Tego, który miał przyjść.
Ale nie tak samo ma się rzecz z przestępstwem jak z darem łaski. Jeżeli bowiem przestępstwo jednego sprowadziło na wszystkich śmierć, to o ileż obficiej spłynęła na nich wszystkich łaska i dar Boży, łaskawie udzielony przez jednego Człowieka, Jezusa Chrystusa.
I nie tak samo ma się rzecz z tym darem jak i ze skutkiem grzechu, spowodowanym przez jednego grzeszącego. Gdy bowiem jeden tylko grzech przynosi wyrok potępiający, to łaska przynosi usprawiedliwienie ze wszystkich grzechów.
Jeżeli bowiem przez przestępstwo jednego śmierć zakrólowała z powodu jego jednego, o ileż bardziej ci, którzy otrzymują obfitość łaski i daru sprawiedliwości, królować będą w życiu z powodu Jednego - Jezusa Chrystusa.
A zatem, jak przestępstwo jednego sprowadziło na wszystkich ludzi wyrok potępiający, tak czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie.
Albowiem jak przez nieposłuszeństwo jednego człowieka wszyscy stali się grzesznikami, tak przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi.

Ewangelia wg św. Mateusza 4,1-11.
Duch wyprowadził Jezusa na pustynię, aby był kuszony przez diabła.
A gdy przepościł czterdzieści dni i czterdzieści nocy, odczuł w końcu głód.
Wtedy przystąpił kusiciel i rzekł do Niego: «Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, żeby te kamienie stały się chlebem».
Lecz On mu odparł: «Napisane jest: Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych».
Wtedy wziął Go diabeł do Miasta Świętego, postawił na narożniku świątyni
i rzekł Mu: «Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, jest przecież napisane: Aniołom swoim rozkaże o tobie, a na rękach nosić cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień».
Odrzekł mu Jezus: «Ale jest napisane także: Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego».
Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych
i rzekł do Niego: «Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon».
Na to odrzekł mu Jezus: «Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz».
Wtedy opuścił Go diabeł, a oto aniołowie przystąpili i usługiwali Mu.

Grażyna