Obrazy

Trzecia Niedziela Wielkiego Postu

Lorenzo Monaco, Ukrzyżowanie, 1435, Florencja

Trzecia Niedziela Wielkiego Postu wtajemnicza nas w misterium Chrztu Świętego. W ikonografii bizantyjskiej, a za nią Zachodniej, istnieje przedstawienie Ukrzyżowania, na którym z przebitego boku Jezusa wypływa krew i woda (J 19, 34), a Aniołowie zbierają je do kielichów. Krew, to symbol Eucharystii, woda – Chrztu Świętego. Te dwa sakramenty związane są ściśle ze śmiercią i Zmartwychwstaniem Chrystusa. By móc dzielić chwałę Zmartwychwstania, trzeba mieć udział i w śmierci Chrystusa. Chrzest Święty, przez zanurzenie w wodzie (pierwotnie podczas obrzędu zanurzano się w basenach chrzcielnych umieszczonych w baptysteriach) przeprowadza nas symbolicznie przez otchłań śmierci; to ryt przejścia – obumarcia starego człowieka, by narodzić się do Nowego Życia. To również prefiguracja Zmartwychwstania w dniu Paruzji.

Przy studni Jakuba Chrystus składa taką obietnicę przed kobietą z Samarii: „Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody wytryskającej ku życiu wiecznemu” (J 4, 14).

Średniowieczne mapy świata zorientowane były na Wschód, malowane koncentrycznie wokół głównego punktu, jaki stanowiła Jerozolima i góra pod którą pochowana została czaszka Adama (Golgota). Stały one na miejscu Edenu. Z rajskiego Drzewa Życia (arbor vitae) obrazującego źródło życia, które daje Bóg,  wyrasta Krzyż – na nim dokonuje się ofiara Chrystusa. Drzewo Życia–Drzewo Krzyża, usytuowane w tym centrum kosmosu, to również oś świata (axis mundi) łącząca trzy sfery: niebiańską, ziemską i podziemną (odpowiadają im korona, pień i korzenie); oznacza również troistą naturę człowieczą, trzy kolejne miejsca jego przeznaczenia. Drzewo jest symbolem życia, odradzania się i nieśmiertelności. W gotyckiej sztuce sakralnej na wizerunkach Ukrzyżowania niekiedy z drzewa Krzyża wyrastają gałęzie i liście, a Chrystus to owoc dający życie (jako przeciwieństwo owocu, który przyniósł śmierć Adamowi). Zaś na szczycie korony umieszczone jest gniazdo pelikana. Pelikan to alegoria Chrystusa, zgodnie z powszechną dawniej wiarą, iż ptak ów karmi pisklęta swoją krwią. Jest to więc znak Eucharystii. Drzewo hańby staje się rajskim drzewem życia, z którego płynie życie wieczne. Drogą do niego są dwa sakramenty – Chrzest i Eucharystia.

Tzw. Krucyfiks mistyczny, kościół św. Jakuba (z dawnego kościoła dominikanów), Toruń, XIV w.

Tzw. Krucyfiks mistyczny, kościół św. Jakuba (z dawnego kościoła dominikanów), Toruń, XIV w.

„I ukazał mi rzekę wody życia, lśniącą jak kryształ, wypływającą z tronu Boga i Baranka. Pomiędzy rynkiem Miasta a rzeką, po obu brzegach, drzewo życia, rodzące dwanaście owoców - wydające swój owoc każdego miesiąca - a liście drzewa [służą] do leczenia narodów. Nic godnego klątwy już [odtąd] nie będzie. I będzie w nim tron Boga i Baranka, a słudzy Jego będą Mu cześć oddawali.” (Ap. 22, 1-3)

„Słodkie drzewo, słodkie gwoździe, rozkoszny Owoc nosiło.” 

(z hymnu Krzyżu święty, przypisywanego św. Wenancjuszowi Fortunatowi, VI w.)

Mozaika z kościoła św. Klemensa w Rzymie, ok. 1130

Księga Wyjścia 17,3-7.
Synowie Izraela rozbili obóz w Refidim, ale lud pragnął tam wody i dlatego szemrał przeciw Mojżeszowi i mówił: «Czy po to wyprowadziłeś nas z Egiptu, aby nas, nasze dzieci i nasze bydło wydać na śmierć z pragnienia?»
Mojżesz wołał wtedy do Pana i mówił: «Co mam uczynić z tym ludem? Niewiele brakuje, a ukamienują mnie!»
Pan odpowiedział Mojżeszowi: «Wyjdź przed lud i weź kilku ze starszych Izraela ze sobą. Weź w rękę laskę, którą uderzyłeś Nil, i idź.
Oto Ja stanę przed tobą na skale, na Horebie. Uderzysz w skałę, a wypłynie z niej woda, i lud zaspokoi swe pragnienie». Mojżesz uczynił tak na oczach starszyzny izraelskiej.
I nazwał to miejsce Massa i Meriba, ponieważ tutaj kłócili się Izraelici i wystawiali Pana na próbę, mówiąc: «Czy też Pan jest rzeczywiście wśród nas, czy nie?»

Księga Psalmów 95(94),1-2.6-7.8-9.
Przyjdźcie, radośnie śpiewajmy Panu,
wznośmy okrzyki ku chwale Opoki naszego zbawienia.
Stańmy przed obliczem Jego z uwielbieniem,
radośnie śpiewajmy Mu pieśni.

Przyjdźcie, uwielbiajmy Go padając na twarze,
zegnijmy kolana przed Panem, który nas stworzył.
Albowiem On jest naszym Bogiem,
a my ludem Jego pastwiska i owcami w Jego ręku.

Obyście dzisiaj usłyszeli głos Jego:
„Niech nie twardnieją wasze serca jak w Meriba,
jak na pustyni w dniu Massa,
gdzie Mnie kusili wasi ojcowie,
doświadczali Mnie, choć widzieli moje dzieła”.


List do Rzymian 5,1-2.5-8.
Bracia: Dostąpiwszy usprawiedliwienia przez wiarę, zachowajmy pokój z Bogiem przez Pana naszego Jezusa Chrystusa,
dzięki któremu uzyskaliśmy przez wiarę dostęp do tej łaski, w której trwamy i chlubimy się nadzieją chwały Bożej.
A nadzieja zawieść nie może, ponieważ miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany.
Chrystus bowiem umarł za nas, jako za grzeszników, w oznaczonym czasie, gdyśmy jeszcze byli bezsilni.
A nawet za człowieka sprawiedliwego podejmuje się ktoś umrzeć tylko z największą trudnością. Chociaż może jeszcze za człowieka życzliwego odważyłby się ktoś ponieść śmierć.
Bóg zaś okazuje nam swoją miłość właśnie przez to, że Chrystus umarł za nas, gdyśmy byli jeszcze grzesznikami.

Ewangelia wg św. Jana 4,5-42.
Jezus przybył do miasteczka, zwanego Sychar, w pobliżu pola, które dał Jakub synowi swemu, Józefowi.
Było tam źródło Jakuba. Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy studni. Było to około szóstej godziny.
Nadeszła tam kobieta z Samarii, aby zaczerpnąć wody. Jezus rzekł do niej: «Daj Mi pić».
Jego uczniowie bowiem udali się przedtem do miasta dla zakupienia żywności.
Na to rzekła do Niego Samarytanka: «Jakżeż Ty będąc Żydem, prosisz mnie, Samarytankę, bym Ci dała się napić?» Żydzi bowiem nie utrzymują stosunków z Samarytanami.
Jezus odpowiedział jej na to: «O, gdybyś znała dar Boży i wiedziała, kim jest Ten, kto ci mówi: "Daj Mi się napić" - prosiłabyś Go wówczas, a dałby ci wody żywej».
Powiedziała do Niego kobieta: «Panie, nie masz czerpaka, a studnia jest głęboka. Skądże więc weźmiesz wody żywej?
Czy Ty jesteś większy od ojca naszego Jakuba, który dał nam tę studnię, z której pił i on sam, i jego synowie i jego bydło?»
W odpowiedzi na to rzekł do niej Jezus: «Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął.
Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody wytryskającej ku życiu wiecznemu».
Rzekła do Niego kobieta: «Daj mi tej wody, abym już nie pragnęła i nie przychodziła tu czerpać».
A On jej odpowiedział: «Idź, zawołaj swego męża i wróć tutaj».
A kobieta odrzekła Mu na to: «Nie mam męża». Rzekł do niej Jezus: «Dobrze powiedziałaś: Nie mam męża.
Miałaś bowiem pięciu mężów, a ten, którego masz teraz, nie jest twoim mężem. To powiedziałaś zgodnie z prawdą».
Rzekła do Niego kobieta: «Panie, widzę, że jesteś prorokiem.
Ojcowie nasi oddawali cześć Bogu na tej górze, a wy mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy czcić Boga».
Odpowiedział jej Jezus: «Wierz Mi, kobieto, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili Ojca.
Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów.
Nadchodzi jednak godzina, owszem już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli chce mieć Ojciec.
Bóg jest duchem: potrzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie».
Rzekła do Niego kobieta: «Wiem, że przyjdzie Mesjasz, zwany Chrystusem. A kiedy On przyjdzie, objawi nam wszystko».
Powiedział do niej Jezus: «Jestem nim Ja, który z tobą mówię».
Na to przyszli Jego uczniowie i dziwili się, że rozmawiał z kobietą. Jednakże żaden nie powiedział: «Czego od niej chcesz?» lub «Czemu z nią rozmawiasz?»
Kobieta zaś zostawiła swój dzban i odeszła do miasta. I mówiła tam ludziom:
«Pójdźcie, zobaczcie człowieka, który mi powiedział wszystko, co uczyniłam: Czyż On nie jest Mesjaszem?»
Wyszli z miasta i szli do Niego.
Tymczasem prosili Go uczniowie, mówiąc: «Rabbi, jedz!»
On im rzekł: «Ja mam do jedzenia pokarm, o którym wy nie wiecie».
Mówili więc uczniowie jeden do drugiego: «Czyż Mu kto przyniósł coś do zjedzenia?»


Przygotowała i opracowała Grażyna