Muzyka Wielkiego Postu



http://www.youtube.com/watch?v=S9T3eByocL8

W naszych spotkaniach z muzyką wielkopostną czas najwyższy na polski akcent. Choć może się to wydać niemożliwe, zapraszamy w podróż, która będzie zarazem podróżą do przyszłości, jak i do przeszłości. Naszym przewodnikiem będzie uznany na całym świecie, najsłynniejszy współczesny polski kompozytor.

Szukając dróg

To nie ja zdradziłem awangardę, to awangarda zdradziła muzykę, mówi Krzysztof Penderecki, czołowy twórca i przedstawiciel tego nurtu w muzyce, zarówno w Polsce, jak i na świecie. Jako kompozytor od zawsze poszukiwał oryginalnych czy wręcz szokujących środków wyrazu. Jednocześnie nigdy w pełni nie zaakceptował nakazu nieustannej pogoni za nowością i zmiennością zjawisk brzmieniowych – tak należałoby przetłumaczyć główny postulat awangardy z języka sztuk plastycznych i literatury na język muzyki. Odważny w swoich poszukiwaniach, nigdy nie zrezygnował z własnych przekonań według których dzieło kształtuje się zgodnie z regułami udramatyzowanej narracji, zmierzającej do kulminacji, zarówno muzycznej jak i emocjonalnej.

Na tak zdecydowane poglądy Pendereckiego, jak i samą decyzję o tym, by poświęcić się komponowaniu, ogromny wpływ miał F. Skołyszewski, nauczyciel teorii i kompozycji. Penderecki często podkreśla, że to właśnie jemu zawdzięcza świadomość tego, jak bardzo ważne w procesie kompozycji jest podążanie za linią melodyczną, a nie za samymi współbrzmieniami akordowymi.

Pierwsze kroki

Urodzony w Dębicy, w 1933 roku, swoją przygodę z muzyką rozpoczął na poważnie w wieku 18 lat, w Krakowie. Oprócz kompozycji, którą studiował kolejno u A. Malawskiego oraz S. Wiechowicza w PWSM (obecnie Akademia Muzyczna), uczył się też gry na skrzypcach.
Pierwszym sukcesem młodego Pendereckiego było zdobycie wszystkich trzech pierwszych nagród na konkursie młodych kompozytorów w 1959 roku (za Strofy, Emanacje i Psalmy Dawida). To dokonanie automatycznie otworzyło Pendereckiemu drzwi do kariery międzynarodowej. W tym samym roku, wykonane w ramach ‘Warszawskiej Jesieni’ Strofy, wzbudziły ogromne zainteresowanie wśród wybitnych osobowości świata muzycznego. Bardzo szybko pojawiły się propozycje i zamówienia na kolejne dzieła.

Penderecki jest laureatem wielu konkursów, członkiem akademii artystycznych oraz stowarzyszeń naukowych na całym świecie. W latach 1972-87 był rektorem Akademii Muzycznej w Krakowie (na której obecnie nadal wykłada), a w latach 1987-90 dyrektorem artystycznym Filharmonii Krakowskiej.

Trzy etapy

Podsumowując 40-sto letni dorobek kompozytorski Pendereckiego można wyróżnić trzy fazy twórcze. Faza pierwsza, kojarzona z estetyką awangardy, trwała do pierwszej połowy lat 70-tych. To czas fascynacji nowymi, nieeufonicznymi brzmieniami instrumentalnymi oraz wokalnymi. Okres, w którym Penderecki bardzo stanowczo definiował oraz rozwijał sonorystyczne efekty akustyczne (najpełniej w przypadku dzieł wokalnych, chóralnych, ale również w odniesieniu do instrumentów smyczkowych). Z tego czasu pochodzą jedne z najsłynniejszych dzieł: Pasja według Św. Łukasza, oraz Ofiarom Hiroszimy-Tren (nagroda UNESCO). Za puentę okresu awangardy uznaje się I Symfonię.

Kolejną fazę twórczości wyznacza Przebudzenie Jakuba, utwór o rozbudowanej symbolice. Ten okres twórczy, trwający do początku lat 90-tych, determinuje poszukiwanie nowego rodzaju eufonicznego brzmienia, złagodzenie, ujarzmienie ekspresji oraz odkrywanie korzeni kulturowych. Penderecki nawiązuje w swoich dziełach do estetyki późnego romantyzmu, naznaczonej bohaterskim patosem, ekspresyjno-lirycznymi motywami, jak i wirtuozowskimi efektami instrumentalnymi. Najsłynniejsze dzieła tego okresu to Raj utracony, Polskie Requiem, II i IV Symfonia.

Trzecia faza twórcza Pendereckiego zostaje zdominowana przez dzieła instrumentalne, zwłaszcza kameralne. Nie można jednak nie wspomnieć o podsumowującej dotychczasowe kompozytorskie osiągnięcia operze buffa Ubu Król (1991), w której nawiązania do muzycznej tradycji stają się równocześnie środkiem do uzyskania absurdalnej groteski. Kompozytor żegna się z typem muzyki bohaterskiej na rzecz rozwijania zupełnie innego, intymnego języka muzycznego znajdującego swoje odbicie w działach takich jak Kwartet, Sinfonietta per archi, Koncert fletowy. W tym czasie pojawiają się również monumentalne dzieła symfoniczno-oratoryjne (Siedem bram Jerozolimy, Credo) będące syntezą dotychczasowych poszukiwań kompozytora.

Językiem awangardy

Penderecki wraz ze zmianami warsztatu kompozytorskiego zrewolucjonizował sposób notacji. Już pierwsze partytury z lat 60-tych zawierają znaki graficzne odnoszące się do niekonwencjonalnej artykulacji efektów dźwiękowo-szmerowych. Aby dookreślić czas trwania tych zjawisk, obok tradycyjnej notacji zastosował tzw. ‘siatkę czasu’, co w efekcie umożliwiło wykonawcom nieco swobodniejsze traktowanie wspomnianych elementów dzieła.

Warto zauważyć, że o ile preferencje estetyki oraz sposób kształtowania brzmienia kompozytora ulegały zmianie, jego poglądy filozoficzno-artystyczne są stałe. Penderecki od zawsze nawiązuje do tradycji, podkreślając przy tym, że artysta podążając za własną inwencją twórczą, nigdy nie powinien odcinać się od swoich korzeni kulturowych. Kompozytor bardzo chętnie sięga do bogactwa Religii, uwzględniając przy tym jej różnorodność. W jego dorobku znajdziemy zarówno katolicko-protestancką Pasję, jak i prawosławną Jutrznię. Penderecki sięga do tekstów biblijnych (Magnificat), oraz liturgicznych (Credo).

Credo

Kiedy w wieku 65 lat pisze się <<Credo>>, znaczy to przecież, że się wierzy, czy nie tak? – mówi Penderecki, w wywiadzie dotyczącym motywów napisania kolejnego dzieła. Wykonane po raz pierwszy w 1998 roku, w ramach amerykańskiego Oregon Bach Festival, Credo, jest dedykowane Helmuthowi Rillingowi, który zresztą był dyrygentem w dniu premiery.

Napisany na 5 głosów solowych, chór chłopięcy, chór mieszany i orkiestrę, utwór ten jest prawdziwym wehikułem czasu. Stosując współczesne środki wyrazu w warstwie muzycznej, Penderecki sięga jednocześnie do bogatego skarbca liturgii Kościoła katolickiego i polskiej tradycji ludowej. W prezentowanym fragmencie Crucem tuam adoramus Domine (Adorujemy krzyż twój Panie), znajdujemy fragmenty łacińskiej liturgii Wielkiego Tygodnia (hymn: Pange lingua, improperia: Popule meus), fragment pieśni Ludu mój ludu, oraz śpiew Któryś za nas cierpiał rany z nabożeństwa Gorzkich Żali. Kompozytor nawiązuje też do tradycji protestanckiej, sięgając po pierwsze słowa psalmu 130 w języku niemieckim: Aus tiefer Not (Z głębokości).

Penderecki pisząc swoje Credo stworzył początkowo pewien rodzaj rusztowania, ‘pre-tekst’ który miał stanowić muzyczne kontury dzieła. Określone słowa zostały naznaczone za pomocą centrów wysokościowych i symbolicznych gestów melodyczno-harmonicznych. Owe zabiegi miały podkreślać rangę znaczeniową i emocjonalną ukrytą pod powierzchnią tekstu. Kompozytor stosuje też liczne zabiegi retoryczne. Posługuje się trytonem jako symbolem cierpienia i bólu, pewne rozwiązania chromatyczne obrazują niedolę, cierpienie i ból, których Jezus doświadczył podczas męki.

Credo Pendereckiego jest nie tylko wyznaniem wiary kompozytora. Jego celem jest prowadzić do wiary słuchaczy.

Byłem właśnie w Berlinie na Dniach Ekumenicznych i wykonałem moje <<Credo>>. Około 8 tysięcy ludzi słuchało go i zrozumiało. Czy nie w taki sposób powinno się komponować? (Krzysztof Penderecki - 30 III 2003)

Joanna Tabaczek
Mariusz Tabaczek OP

Encyklopedia Muzyczna PWM, red. Elżbieta Dziębowska. Kraków 2004.
Krzysztof Penderecki: Muzyka ery intertekstualnej, studia i interpretacje, red. Mieczysław Tomaszewski, Ewa Siemdaj. AMuz Kraków 2005.
Mieczysław Tomaszewski, Penderecki: Bunt i wyzwolenie. Rozpętanie żywiołów. PWM SA, Kraków 2008.