Czwarta Ewangelia, czyli Ewangelia według świętego Jana, różni się znacznie od pozostałych trzech Ewangelii kanonicznych. Marek, Mateusz i Łukasz nazywani są synoptykami, czyli wspólnie patrzącymi. Ich dzieła mają podobny schemat, choć różnią się doborem materiału z tradycji apostolskiej i sposobem jego ułożenia. Czwarta Ewangelia z kolei przekazuje przede wszystkim mowy i dialogi Jezusa, które towarzyszą dokonywanym przez Niego znakom. Akcja dzieła Janowego dzieje się głównie w Jerozolimie, natomiast Synoptycy sytuują działalność Jezusa głównie w Galilei i w drodze do Jerozolimy.

Już starożytni pisarze chrześcijańscy dostrzegali różnice między dziełami Synoptyków a dziełem Jana. Św. Klemens Aleksandryjski (ok. 150 – ok. 212 r. po Chr.) uważał, że Ewangelie Synoptyczne pokazują przede wszystkim ludzką naturę Chrystusa, zaś Czwarta Ewangelia objawia Jego bóstwo.

Autor Czwartej Ewangelii

Choć autor nie ujawnia swojego imienia na kartach Ewangelii, przedstawia się – jako jedyny z Ewangelistów – jako naoczny świadek opisywanych wydarzeń (zob. np. J 19, 35). Można go więc utożsamić z Umiłowanym Uczniem, którego postać wielokrotnie się pojawia w bliskości Jezusa począwszy od rozdziału 13. Powstało wiele teorii na temat tożsamości Umiłowanego Ucznia. Niektórzy badacze sądzili, że mógł być nim Łazarz (zob. J 11, 3. 5. 36), inni – że Nikodem, Józef z Arymatei czy nawet Maria Magdalena.

Tradycja chrześcijańska już od II w. jasno utożsamia autora Czwartej Ewangelii z Janem, synem Zebedeusza i bratem Jakuba, jednym z Dwunastu.

Proces powstawania Czwartej Ewangelii

Wiemy, że Czwarta Ewangelia powstała co najmniej w dwóch etapach. Według najbardziej uznanej teorii, pierwsza jej redakcja mogła powstać ok. roku 70, lub tuż przed tą datą, w Janowej wspólnocie, ciągle jeszcze żyjącej w Palestynie lub najbliższych okolicach. Kiedy w latach 90. nadszedł w tej wspólnocie kryzys, związany być może ze śmiercią Ucznia, odpowiedzialni za gminę postanowili dołączyć do istniejącego już tekstu inne opowieści Apostoła. Centrum działalności i życia Janowych chrześcijan musiała wtedy już być Azja Mniejsza, a konkretnie okolice Efezu, o czym świadczą jednomyślnie starożytni chrześcijańscy pisarze.

Ślady tego procesu odnajdziemy chociażby w rozdziale 21., gdzie łatwo można dostrzec dyskusję na temat losu Umiłowanego Ucznia i tego, czy miał umrzeć, czy też nie. Wydaje się, że rozdziały 15-17 oraz 21 należą właśnie do tej drugiej, ostatecznej redakcji Janowej Ewangelii, zwanej czasem „redakcją kościelną”, gdyż powstała jako dzieło wspólnoty. Rozdziały te są zapisem nauczania Umiłowanego Ucznia, ale też zawierają już refleksję wspólnoty nad głoszoną treścią.

Ostatecznej redakcji Czwartej Ewangelii nie można przesuwać poza rok 100. Najstarszy znany fragment jej rękopisu, tzw. Papirus Rylandsa , jest datowany na ok. 125 r. i pochodzi z egipskiego lekcjonarza liturgicznego.

Klucze interpretacyjne

Sam autor zostawił nam wyraźne wskazówki na temat tego, jak mamy rozumieć jego opowieść o Jezusie.

Pod koniec rozdziału 20., który zamykał pierwszą redakcję Ewangelii, znajdziemy słowa Autora, w których wyraźnie precyzuje swoje motywy: „Wiele innych znaków, których nie zapisano w tej księdze, uczynił Jezus wobec uczniów. Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc, mieli życie w imię Jego” (20, 30-31). Głównym celem Ewangelisty jest więc skłonienie czytelników jego opowiadania do wiary. Może tu chodzić zarówno o taką bardzo podstawową ewangelizację – dzięki opowieściom o znakach Jezusa ich adresaci mają odkryć Jego mesjańską tożsamość i wyznać Go jako Bożego Syna – jak również o umocnienie w wierze tych, którzy już Chrystusa poznali i w Niego uwierzyli. Te dwa wersety są pierwszym i najważniejszym kluczem do zrozumienia Janowego dzieła.

Czy Ewangelista daje nam jeszcze jakieś inne wskazówki, które mają nam dopomóc w zrozumieniu jego przesłania? W przywołanych już powyżej wersetach znajdziemy wzmiankę o znakach, jakich dokonał Jezus. One stanowią kolejne klucze do Czwartej Ewangelii. Pierwsza cześć Ewangelii (J 1, 18 – 12, 50), zwana Księgą Znaków, zawiera ich siedem: przemiana wody w wino (2, 1-12), uzdrowienia syna urzędnika (4, 43-54), uzdrowienia paralityka (5, 1-15), nakarmienie tłumów (6, 1-15), kroczenie po wodzie (6, 16-24), przywrócenie wzroku niewidomemu od urodzenia (9, 1-12), wskrzeszenie Łazarza (11, 1-44). Każdy znak sprawia, że jego świadkowie zaczynają wierzyć w Jezusa (zob. np. 2, 11. 23; 4, 53; 12, 45 i in.). Ilość znaków nie jest przypadkowa. Siódemka jest przecież cyfrą symboliczną, oznacza pełnię, doskonałość. Ewangelista przecież świadomie dokonał wyboru niektórych znaków Jezusa na potrzeby swojej historii, jak sam o tym wspomina w cytowanym już pierwszym zakończeniu Ewangelii. Aby wzmocnić jeszcze siłę przekonywania, Jan wspomina o największym znaku Jezusa – o Jego Męce, Śmierci i Zmartwychwstaniu (rozdziały 18-20). Właśnie te wydarzenia w pełni objawią mesjańską tożsamość Jezusa. Ósmy znak stanowi ostateczne potwierdzenie poprzednich siedmiu.

Znaki dokonane przez Jezusa, a opisane w Czwartej Ewangelii, są więc kolejnymi kluczami do jej zrozumienia. Siedem znaków przygotowuje znak ósmy. W każdym z siedmiu Jezus objawia jakiś aspekt łączności pomiędzy niebem a ziemią, a znak ósmy – kiedy wywyższony Syn Boży zawisł między ziemią a niebem – wskazuje na zupełnie nową rzeczywistość. Jest ona zapowiedziana przez Jezusa już w rozmowie z Nikodemem: „A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak trzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne” (3, 14n). Oto w Ukrzyżowanym przestrzeń świata staje się na nowo i nierozdzielnie połączona ze sferą boską, a życie Boga staje się dostępne dla wierzących.

Warto tu zauważyć, że znaki nie wymuszają wiary. Objawienie, jakie przez nie przychodzi, może niestety zostać odrzucone: „Chociaż jednak uczynił On wobec nich tak wielkie znaki, nie uwierzyli w Niego” (12, 37).

Łatwo zauważyć, że Ewangelista bardzo często wspomina o różnych żydowskich świętach. Stanowią one ramy czasowe dla różnych wydarzeń z życia Jezusa. Pokazują również kontekst czynów i mów Zbawiciela.

Najczęściej pojawia się w Czwartej Ewangelii święto Paschy. Jest ono wspomniane w 2, 13. 23;  6, 4; 11, 55; 12, 1; 13, 1; 18, 28. 39; 19, 14. 31. Kolejne święto to jesienne Sukkot, święto Namiotów, upamiętniające pobyt Ludu Wybranego na pustyni po wyjściu z Egiptu (7, 2).  Rozdział 10. przynosi wspomnienie o najmłodszej z uroczystości, jakie były sprawowane w liturgicznym kalendarzu judaizmu, a mianowicie o święcie Poświęcenia Świątyni (10, 22), które przypadało w grudniu. Pojawia się też święto bez konkretnej nazwy – Ewangelista napisze tylko o święcie żydowskim (5, 1). Chodzi tu niemal z pewnością o święto bardzo drogie każdemu Żydowi, a mianowicie o szabat (zob. 5, 9). Warto poznać znaczenie tych obchodów, żebyśmy mogli lepiej zrozumieć to, co w ich kontekście objawia nam Jezus.

Warto zauważyć, że na kartach Czwartek Ewangelii nie są wspomniane dwa święta bardzo ważne dla wyznawców judaizmu, a mianowicie Szawuot, czyli Święto Tygodni, Pięćdziesiątnica, oraz Jom Kippur, Dzień Przebłagania. Możemy jednak znaleźć pewne nawiązania do obchodów Pięćdziesiątnicy już na początku Ewangelii, przy okazji opisu pierwszego znaku Jezusa. Nowym Dniem Przebłagania stanie się natomiast Pascha Jezusa, Godzina Jego wywyższenia. Nie będzie już losowania jednego kozła dla JHWH, a drugiego dla Azazela (por. Kpł 16) – w wywyższonym Jezusie wszystkie owce odkryją Pasterza i zamieszkają bezpiecznie w jednej owczarni, bo Dobry Pasterz oddał za nie swoje życie i przelał krew (por. J 10, 1-21).

Paweł Trzopek OP
(wykorzystałem mój artykuł w „Biblia krok po kroku”, n. 36, grudzień 2012)